Otrzęsiny 2009 

            Dzielnie stawili czoła wszelkim szkolnym potworom adepci gimnazjalnej sztuki przeżycia, czyli tegoroczne pierwszaki. Atakowały ich wszechobecne wampiry, czarownice, diabły piraci, kaci a nawet krasnoludki nie ułatwiły im życia. Kiedy powitała ich królowa złoczyńców- Jarek Wszołek – nasz przewodniczący- dla wszystkich już było jasne, że to nie przelewki:

- Witamy Was na tradycyjnych otrzęsinach klas pierwszych. Musicie przejść chrzest bojowy, żeby udało się Wam przeżyć w gimnazjalnej dżungli. Czyhają na Was tu różne potwory: czarownice, diabły, wampiry, które mogą uprzykrzyć wam życie w szkole. Jeśli przekonacie nas, że dacie sobie z nimi radę, pozwolimy Wam chodzić do naszego gimnazjum. Otrzymacie od nas teraz przepustki. Tylko Ci , którym uda się zebrać na nich przynajmniej 2 pieczątki za  od baśniowych postaci, które zmuszą Was do wykonania pewnych zadań, zostaną wypuszczone z tej hali tortur. Pieczątki otrzymacie za zwycięstwo. Ta klasa, która nie zdobędzie pieczątek, spotka się z naszymi strażnikami.

             Pierwsze zadanie przygotowały krasnoludy. Pierwszaki musiały przejść przez wąski tunel, żeby wydostać się z ciemnego podziemia. Następnie dostali się w szpony czarownic i musieli przelecieć do wc- najbezpieczniejszego miejsca w szkole- na miotle. Diabły zapędziły uczniów do diabelskiego tańca, a kaci ścinali głowy tym, którzy mieli słaby refleks. Wreszcie paru młodych utopili piraci, a na koniec zdolność ssania sprawdziły szkolne wampiry.

              Impreza na pewno należała do udanych. Klasy II przygotowały się super, jeśli chodzi o stroje. Tak malowniczych potworów dawno ta szkoła nie widziała.

            Zgodnym chórem orzekamy, że uczniowie klas I zostali przyjęci do grona gimnazjalistów. I żaden potwór im już nie groźny. No, chyba że natrafią na... nauczyciela:)



Czarownice Diabły Wampiry



Kaci Piraci Krasnoludki



Chcesz zobaczyć zdjęcia z otrzęsin:    kliknij tutaj                     Powrót:        Strona główna                            Uroczystości


Komentarz: Wioletta Dymel
FOTO: Andrzej Lipka

7.gif (904 bytes)