WARSZAWA 2011
         Po dwukrotnych wyprawach w góry tym razem nasi wychowawcy zaproponowali nam, uczniom klas III-ich, wycieczkę pożegnalną do Warszawy. 13 czerwca 2011 r. o 4.00 rano wyruszyliśmy pełni optymizmu ku nowej przygodzie do stolicy Polski.

        Po kilkugodzinnej podróży od razu zaproponowano nam bardzo ciekawy punkt programu - zwiedzanie Muzeum Powstania Warszawskiego, które mieści się w dawnej elektrowni tramwajowej, zabytku architektury przemysłowej z początku XX w.
Historia ukazana w nowoczesny sposób: dźwiękiem, światłem, imitacjami ulic, kanałów, komputerowymi prezentacjami, filmami. Niezwykły klimat wędrówki po warszawskim bruku zgodnie z kartkami z kalendarza informującymi o kolejnych etapach przebiegu powstania zapadł w pamięć niejednemu młodemu człowiekowi. To była niezwykła i ciekawa lekcja historii

Następny dzień wycieczki rozpoczęliśmy od zwiedzania Sejmu RP. Wąskim, zakamuflowanym bocznym wejściem z bramkami dostaliśmy się do pilnie strzeżonego budynku. Naszym przewodnikiem po meandrach poselskich korytarzy był poseł Wacław Martyniuk. Mieliśmy okazję wspiąć się słynnymi schodami, które tyle razy widzieliśmy podczas telewizyjnych relacji z sejmu. Zrobiliśmy sobie zdjęcia na sali poselskiej oraz senatorskiej.

    

      Polityczny poranek zamienił się w popołudniową wędrówkę po Starym Mieście. Zamek Królewski, Kolumna Zygmunta, Budynki Uniwersytetu Warszawskiego, Belweder, Łazienki Królewskie, Syrenka, słynne warszawskie pomniki i kościoły zostały uwiecznione na naszych zdjęciach. Byliśmy obecni podczas zmiany warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza na Placu Defilad. 











Po krótkiej przejażdżce metrem do restauracji w Bibliotece Narodowej, gdzie zjedliśmy obiad, udaliśmy się na spacer po cmentarzu na Powązkach. Wzruszający widok rodzin myjących pomniki ofiar katastrofy w Smoleńsku wycisnął wielu łzę z oczu. Natomiast starsze groby słynnych rodaków, którzy zostali pochowani w Alei Zasłużonych, skłonił do refleksji, a czasem zmusił do odgrzebania w pamięci ich dokonań.

 

Ostatni dzień warszawskiej eskapady rozpoczęliśmy od... spędzenia ponad dwu godzin w autokarze na trasie Sękocin - Warszawa (ok. 15 km). Korki są ponoć jedną z atrakcji stolicy, ale według opinii pani przewodnik pobiliśmy wtedy swoisty rekord. Dopiero koło 12.00 dotarliśmy do Centrum Nauki Kopernik, gdzie z zainteresowaniem godnym młodych odkrywców zgłębialiśmy tajniki świata nauki. Wrzuceni w świat robotów, maszyn, doświadczeń fizycznych, chemicznych, różnorodnych zagadek logicznych i przyrodniczych, nie zauważyliśmy, kiedy minęły dwie godziny i czas było już wracać do domu. Niestety, z powodu opóźnienia nie udało nam się zrobić zakupów w słynnych galeriach Złotych Schodów. 

Atrakcji nie brakowało. Humory dopisały. Pogoda też. Jednym słowem wycieczka do Warszawy była udana i niezapomniana, chociażby dlatego, że była ostatnią dla uczniów rocznika 2008-11.
             
         Powrót:
                Strona główna                                    Uroczystości                                      Więcej zdjęć - kliknij tutaj       

Komertarz: Wioletta Dymel.
FOTO:  Andrzej Lipka.